Drabina lęku w CBT – jak ją stworzyć i wykorzystać w ekspozycji?
Pacjent boi się jeździć windą.
Możemy zaproponować:
„Proszę po prostu wsiąść do windy”.
Technicznie będzie to ekspozycja.
Problem w tym, że nie wiemy jeszcze:
czego dokładnie Pacjent się obawia,
jakich sytuacji unika,
co przewiduje,
jak zabezpiecza się przed zagrożeniem
ani czego właściwie ma się podczas tego doświadczenia nauczyć.
Dlatego przed rozpoczęciem ekspozycji często tworzymy drabinę lęku, nazywaną również hierarchią lęku lub hierarchią ekspozycji.
Nie jest to jednak lista zadań, które Pacjent ma „wytrzymać”.
Dobrze przygotowana drabina jest przede wszystkim mapą sytuacji związanych z lękiem, która pomaga zaplanować doświadczenia terapeutyczne.
Czym jest drabina lęku?
Drabina lęku to uporządkowany zestaw sytuacji, bodźców lub doświadczeń związanych z określonym lękiem.
Poszczególnym sytuacjom Pacjent przypisuje przewidywany poziom trudności lub lęku.
Przykład:
10/100 – oglądam zdjęcie windy.
25/100 – stoję przed otwartą windą.
40/100 – wchodzę do windy, ale nie zamykam drzwi.
55/100 – jadę jedno piętro z bliską osobą.
70/100 – jadę jedno piętro samodzielnie.
85/100 – jadę kilka pięter samodzielnie.
95/100 – jadę samodzielnie zatłoczoną windą.
Taki zapis pozwala zobaczyć, że:
„Boję się windy”
nie opisuje jednej sytuacji.
Lęk może zmieniać się zależnie od:
liczby pięter,
obecności innych osób,
wielkości windy,
możliwości wyjścia,
pory dnia,
odczuwanych doznań fizjologicznych
czy możliwości skorzystania z zachowania zabezpieczającego.
To właśnie te różnice mogą mieć znaczenie podczas projektowania ekspozycji.
Najpierw ustalamy: czego właściwie boi się Pacjent?
To jeden z najważniejszych etapów.
Dwóch Pacjentów może powiedzieć:
„Boję się jeździć windą”.
Ale pierwszy myśli:
„Winda się zatrzyma i zabraknie mi powietrza”.
Drugi:
„Dostanę ataku paniki i nie będę mógł wyjść”.
Trzeci:
„Zemdleję przy innych osobach i się skompromituję”.
Sytuacja wygląda podobnie.
Przewidywane zagrożenie jest zupełnie inne.
Dlatego przed tworzeniem hierarchii warto zapytać:
„Czego dokładnie obawia się Pan/Pani w tej sytuacji?”
„Co według Pana/Pani może się wydarzyć?”
„Co byłoby w tym najgorsze?”
„Po czym pozna Pan/Pani, że wydarzyło się to, czego się obawiał/a?”
Drabina powinna być budowana wokół konkretnego problemu i konceptualizacji, a nie samej kategorii sytuacji.
Drabina lęku a skala SUDS
Do określania intensywności dyskomfortu często wykorzystuje się skalę SUDS – Subjective Units of Distress Scale.
Możemy przyjąć skalę:
0 – brak lęku lub dyskomfortu
do
100 – największy lęk lub dyskomfort, jaki Pacjent potrafi sobie wyobrazić.
Pacjent ocenia:
„Rozmowa telefoniczna z nieznajomą osobą – 40”.
„Telefon do urzędu – 60”.
„Telefon w obecności innych osób – 75”.
„Telefon do potencjalnego pracodawcy – 90”.
Nie traktujemy jednak tych liczb jak obiektywnego pomiaru.
SUDS jest subiektywną oceną Pacjenta.
Nie ma znaczenia, czy terapeuta uważa, że dana sytuacja „powinna” wywoływać lęk 30 czy 70.
Interesuje nas doświadczenie konkretnej osoby.
Przykład drabiny lęku – lęk społeczny
Pacjent obawia się negatywnej oceny podczas kontaktów z nieznajomymi.
Możliwa hierarchia:
Sytuacja | Przewidywany lęk |
Zapytać pracownika sklepu, gdzie znajduje się produkt | 25/100 |
Powiedzieć „dzień dobry” nieznanej osobie w windzie | 30/100 |
Zadać dodatkowe pytanie sprzedawcy | 40/100 |
Zadzwonić do restauracji i zapytać o rezerwację | 50/100 |
Rozpocząć krótką rozmowę z osobą w pracy | 60/100 |
Wyrazić własne zdanie podczas spotkania | 70/100 |
Zadać pytanie podczas szkolenia | 80/100 |
Wygłosić krótką wypowiedź przed grupą | 90/100 |
Na pierwszy rzut oka wygląda to jak gotowy plan ekspozycji.
Ale jeszcze nim nie jest.
Musimy ustalić przewidywanie Pacjenta.
Drabina mówi „gdzie”. Ekspozycja powinna również mówić „czego się uczymy”
Załóżmy, że Pacjent wybiera:
„Zadać pytanie podczas szkolenia – lęk 80/100”.
Samo wykonanie zadania nie wystarcza do dobrego zaplanowania eksperymentu.
Pytamy:
„Co według Pana wydarzy się, jeśli zada Pan pytanie?”
Pacjent:
„Zaczerwienię się, pytanie zabrzmi głupio i ludzie pomyślą, że niczego nie rozumiem”.
Teraz mamy coś, co możemy testować.
Przewidywanie przed ekspozycją
„Jeżeli zadam pytanie, większość osób zauważy moje zdenerwowanie i uzna mnie za niekompetentnego”.
Wiara w przewidywanie: 85%.
Ekspozycja
Pacjent zadaje pytanie podczas szkolenia.
Po ekspozycji
Pytamy:
Co rzeczywiście się wydarzyło?
Co było zgodne z przewidywaniem?
Co było inne?
Czego dowiedział się Pan z tego doświadczenia?
To przesuwa punkt ciężkości z:
„Czy udało mi się przetrwać lęk?”
na:
„Czego dowiedziałem się o swoim przewidywaniu?”
Czy zawsze zaczynamy od najłatwiejszej sytuacji?
Nie.
Klasyczna hierarchia ekspozycji często kojarzy się ze schematem:
20 → 30 → 40 → 50 → 60 → 70 → 80 → 90.
Taki sposób pracy może być pomocny, szczególnie jeśli ułatwia Pacjentowi rozpoczęcie terapii i zwiększa gotowość do wykonywania ekspozycji.
Nie jest jednak zasadą, że zawsze musimy przechodzić po drabinie szczebel po szczeblu.
Współczesne modele ekspozycji zwracają uwagę na znaczenie:
różnorodności doświadczeń,
zmienności poziomu trudności,
testowania konkretnych przewidywań,
prowadzenia ekspozycji w różnych kontekstach
oraz uczenia się nowych informacji dotyczących zagrożenia.
Drabina jest więc narzędziem organizującym.
Nie musi być sztywną instrukcją kolejności.
Czy podczas ekspozycji lęk musi spaść?
Nie.
To jedno z najważniejszych nieporozumień dotyczących ekspozycji.
Klasyczne podejście oparte na habituacji prowadziło często do założenia:
Pacjent powinien pozostać w sytuacji tak długo, aż lęk wyraźnie spadnie.
Spadek lęku podczas ekspozycji może oczywiście wystąpić.
Nie powinien jednak być traktowany jako jedyny wyznacznik skutecznego doświadczenia.
Pacjent może rozpocząć ekspozycję z lękiem:
80/100
i zakończyć ją z lękiem:
55/100.
Ale może też zakończyć z lękiem:
75/100
i jednocześnie nauczyć się:
„Mogę działać, nawet kiedy odczuwam silny lęk”.
albo:
„Moje serce może mocno bić i nie oznacza to, że zemdleję”.
albo:
„Nie mam pełnej kontroli nad tym, co pomyślą inni, a mimo to jestem w stanie zabrać głos”.
To może być bardzo wartościowe doświadczenie terapeutyczne.
Habituacja czy uczenie hamujące?
Współczesna literatura dotycząca ekspozycji coraz częściej odchodzi od prostego założenia:
„ekspozycja działa, ponieważ lęk stopniowo wygasa”.
Jednym z wpływowych modeli jest inhibitory learning model, czyli model uczenia hamującego.
W dużym uproszczeniu wcześniejsze skojarzenie:
„bodziec → zagrożenie”
nie musi zostać całkowicie usunięte.
Pacjent może nauczyć się nowego skojarzenia, które konkuruje z wcześniejszym:
„bodziec → przewidywane zagrożenie nie zawsze występuje / potrafię funkcjonować mimo niepewności i lęku”.
Dlatego podczas ekspozycji szczególnie interesujące może być naruszenie oczekiwań – expectancy violation.
Przed:
„Jeżeli będę jechał windą przez pięć minut, na pewno dostanę ataku paniki i będę musiał z niej uciec”.
Po:
„Lęk wzrósł do 85, ale nie dostałem ataku paniki i nie wyszedłem wcześniej”.
Pacjent otrzymuje informację, której wcześniej nie miał.
Drabina lęku w fobii
Pacjent boi się psów.
Zamiast tworzyć hierarchię wyłącznie według odległości:
zdjęcie psa → film → pies 20 metrów dalej → pies 10 metrów dalej → dotknięcie psa
możemy uwzględnić więcej wymiarów:
wielkość psa,
ruch psa,
szczekanie,
smycz lub jej brak,
obecność właściciela,
odległość,
przewidywalność zachowania.
Dzięki temu hierarchia staje się bardziej elastyczna.
Pacjent może ocenić:
Sytuacja | SUDS |
Mały spokojny pies na smyczy, 10 metrów | 25 |
Duży spokojny pies na smyczy, 10 metrów | 40 |
Mały pies przechodzący obok | 45 |
Duży pies przechodzący obok | 60 |
Pies szczekający z odległości | 65 |
Duży pies poruszający się w moją stronę | 80 |
Kontakt z psem bez możliwości pełnego przewidzenia jego ruchu | 90 |
Terapeuta otrzymuje dzięki temu znacznie więcej możliwości projektowania doświadczeń.
Drabina lęku w OCD wygląda inaczej
W OCD sama hierarchia bodźców nie wystarcza.
Kluczowe jest połączenie ekspozycji z powstrzymaniem reakcji – ERP (Exposure and Response Prevention).
Pacjent może obawiać się zakażenia.
Sytuacja
Dotknięcie klamki.
Lęk
60/100.
Ale jeżeli po dotknięciu klamki Pacjent:
natychmiast myje ręce,
to wykonanie samej ekspozycji nie odpowiada jeszcze pełnemu ERP.
Musimy wiedzieć:
jakiej reakcji Pacjent ma się powstrzymać?
Drabina może więc uwzględniać zarówno sytuację ekspozycyjną, jak i kompulsję lub zachowanie neutralizujące, które zwykle po niej występuje.
Ekspozycja interoceptywna – kiedy lęk dotyczy ciała
Nie każda drabina składa się z sytuacji zewnętrznych.
W zaburzeniu panicznym Pacjent może obawiać się:
przyspieszonego bicia serca,
zawrotów głowy,
duszności,
uczucia gorąca,
uczucia nierealności.
Możemy wtedy wykorzystywać ekspozycję interoceptywną, czyli celowe wywoływanie określonych doznań fizjologicznych w kontrolowanych warunkach terapeutycznych, jeśli jest to klinicznie i medycznie odpowiednie.
Celem nie jest „udowodnienie, że ciało niczego nie czuje”.
Pacjent ma możliwość sprawdzić swoje przewidywania dotyczące znaczenia tych doznań.
Zachowania zabezpieczające – ukryty problem podczas ekspozycji
Pacjent jedzie windą.
Czyli wykonał ekspozycję?
Być może.
Ale przez całą podróż:
stoi przy przycisku otwierania drzwi,
kontroluje tętno,
rozmawia przez telefon z partnerem,
ma przy sobie lek „na wszelki wypadek”
i powtarza:
„Spokojnie, nic się nie stanie”.
Jeżeli później interpretuje doświadczenie:
„Nic się nie stało, bo stałem przy przycisku i miałem telefon”
możliwość uczenia się może być ograniczona.
Dlatego podczas planowania ekspozycji warto identyfikować zachowania zabezpieczające.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że każde zachowanie zmniejszające lęk trzeba natychmiast wyeliminować.
Pytamy raczej:
Jaką funkcję pełni?
Przed czym ma chronić?
Czy uniemożliwia sprawdzenie kluczowego przewidywania?
Czy jest rzeczywistym zachowaniem związanym z bezpieczeństwem, czy strategią wynikającą z lęku?
Bezpieczeństwo rzeczywiste a zachowanie zabezpieczające
o rozróżnienie jest kluczowe.
Zapięcie pasów podczas jazdy samochodem nie jest zachowaniem zabezpieczającym do wyeliminowania.
Jest racjonalnym działaniem zwiększającym rzeczywiste bezpieczeństwo.
Podobnie ekspozycja nie oznacza:
ignorowania zaleceń medycznych,
wchodzenia w obiektywnie niebezpieczne sytuacje,
łamania zasad bezpieczeństwa
ani celowego podejmowania nieuzasadnionego ryzyka.
Ekspozycja dotyczy nadmiernego lęku i unikania, a nie rezygnacji z rozsądnej ochrony.
Najczęstszy błąd: drabina staje się listą rzeczy do „zaliczenia”
Pacjent:
☑ wszedł do sklepu
☑ pojechał autobusem
☑ zadzwonił do urzędu
☑ poszedł do restauracji
Możemy mieć pięknie wypełnioną kartę.
Ale czego Pacjent się nauczył?
Jeżeli tego nie sprawdzamy, tracimy ważną część informacji.
Po ekspozycji warto wrócić do:
Co przewidywałem?
Co się wydarzyło?
Co mnie zaskoczyło?
Co zrobiłem inaczej niż zwykle?
Czego dowiedziałem się o swoim lęku lub przewidywanym zagrożeniu?
Co warto sprawdzić następnym razem?
Drugi błąd: terapeuta układa drabinę za Pacjenta
Terapeuta mówi:
„Rozmowa z kasjerem to pewnie 20”.
„Telefon to 40”.
„Prezentacja to 80”.
To nie jest drabina Pacjenta.
Dla jednej osoby telefon może być:
20/100.
Dla drugiej:
95/100.
Nie zakładamy również, że sytuacja obiektywnie „trudniejsza” musi powodować większy lęk.
Hierarchię tworzymy wspólnie z Pacjentem.
Trzeci błąd: wybieranie zbyt ogólnych pozycji
„Kontakty społeczne – 80”.
To niewiele mówi.
Lepsze:
„Powiedzieć własne zdanie podczas zebrania zespołu – 75”.
Jeszcze lepsze:
„Powiedzieć własne zdanie podczas zebrania bez wcześniejszego zapisywania całej wypowiedzi – 85”.
Im dokładniejsza sytuacja, tym łatwiej zaplanować doświadczenie i sprawdzić przewidywanie.
Czwarty błąd: celem staje się brak lęku
Pacjent może zacząć oceniać ekspozycję:
„Nie udała się, bo nadal się bałem”.
Dlatego warto ustalić kryterium sukcesu przed rozpoczęciem zadania.
Nie:
„Mam przestać się bać”.
Raczej:
„Zostanę w sytuacji i sprawdzę, czy wydarzy się przewidywany scenariusz”.
albo:
„Spróbuję wykonać zadanie bez zachowania zabezpieczającego”.
albo:
„Sprawdzę, czy jestem w stanie kontynuować działanie mimo lęku”.
Pacjent może więc zakończyć ekspozycję z lękiem 70/100 i jednocześnie wykonać bardzo wartościowy eksperyment terapeutyczny.
Piąty błąd: powtarzanie zawsze dokładnie tej samej ekspozycji
Pacjent ćwiczy wyłącznie:
tę samą windę,
o tej samej godzinie,
z tym samym terapeutą.
Może nauczyć się:
„Ta konkretna winda z terapeutą jest bezpieczna”.
Chcemy jednak zwiększać możliwość generalizacji uczenia.
Dlatego z czasem możemy różnicować:
miejsce,
porę,
osoby,
intensywność bodźca,
kolejność zadań
i kontekst.
Nie chodzi o utrudnianie Pacjentowi terapii.
Chodzi o zwiększenie zakresu nowych doświadczeń.
Jak przygotować dobrą drabinę lęku?
Praktyczny proces może wyglądać następująco:
- Określ problem i sytuacje unikania.
Co Pacjent przestał robić lub robi tylko w określonych warunkach?
- Zidentyfikuj przewidywane zagrożenie.
Czego Pacjent oczekuje?
- Wygeneruj wiele różnych sytuacji.
Nie tylko pięć szczebli. Im więcej wariantów, tym większa elastyczność późniejszej pracy.
- Oceń przewidywany poziom trudności.
Można wykorzystać SUDS 0–100.
- Zidentyfikuj zachowania zabezpieczające.
Co Pacjent robi, aby zapobiec przewidywanemu zagrożeniu?
- Wybierz doświadczenie.
Nie musi być zawsze najłatwiejsze.
Powinno być wykonalne i klinicznie użyteczne.
- Zapisz konkretne przewidywanie.
Co dokładnie ma się według Pacjenta wydarzyć?
- Wykonaj ekspozycję.
- Omów wynik.
Co się wydarzyło i czego Pacjent się nauczył?
- Zaplanuj kolejny eksperyment.
Nie tylko „trudniejszy”, ale taki, który pozwala sprawdzić kolejne istotne przewidywanie.
Karta pracy – drabina lęku
Podstawowa karta może wyglądać tak:
Sytuacja | SUDS 0–100 | Czego się obawiam? | Co zwykle robię, żeby się zabezpieczyć? |
Następnie wybraną pozycję możemy przełożyć na eksperyment:
Element | Plan |
Sytuacja | Co zrobię? |
Przewidywanie | Czego oczekuję? |
Wiara w przewidywanie | 0–100% |
Zachowanie zabezpieczające | Co zwykle robię? |
Plan | Co zrobię inaczej podczas ekspozycji? |
Wynik | Co rzeczywiście się wydarzyło? |
Wniosek | Czego się dowiedziałem/am? |
Kolejny krok | Co chcę sprawdzić następnym razem? |
W takiej formie drabina przestaje być jedynie skalą lęku.
Staje się punktem wyjścia do eksperymentów terapeutycznych.
Drabina lęku nie jest terapią samą w sobie
Samo stworzenie hierarchii nie zmienia mechanizmu podtrzymującego problem.
Drabina jest narzędziem.
Jej wartość zależy od tego:
jak została skonstruowana,
z jakiej konceptualizacji wynika,
jak projektujemy ekspozycje
i jak omawiamy doświadczenia Pacjenta.
Dlatego dwie identycznie wyglądające drabiny mogą prowadzić do zupełnie innej pracy terapeutycznej.
Drabina lęku może być dobrym punktem wyjścia do planowania ekspozycji, ale w pracy terapeutycznej warto połączyć ją z analizą:
przewidywanego zagrożenia, zachowań zabezpieczających, poziomu lęku, wyniku eksperymentu oraz nowych informacji zdobytych przez Pacjenta.
W materiałach HiMind dla psychologów i psychoterapeutów znajdują się gotowe narzędzia wspierające prowadzenie terapii poznawczo-behawioralnej, w tym pracę z lękiem i planowanie interwencji.
Teczka pracy (z zaburzeniami lękowymi) psychoterapeuty CBT
Dla SpecjalistyOceniono 5.00 na 589,00 złTeczka pracy psychoterapeuty CBT – Zaburzenia odżywiania
Dla SpecjalistyOceniono 5.00 na 589,00 złTeczka pracy psychoterapeuty CBT z samokrytyką i niskim poczuciem własnej wartości
Dla SpecjalistyOceniono 5.00 na 589,00 złPierwotna cena wynosiła: 89,00 zł.79,00 złAktualna cena wynosi: 79,00 zł.Zestaw 4 teczek pracy psychoterapeuty CBT
Narzędzia CBTOceniono 5.00 na 5386,00 złPierwotna cena wynosiła: 386,00 zł.349,00 złAktualna cena wynosi: 349,00 zł.
Materiały są wsparciem warsztatu specjalisty i nie zastępują szkolenia psychoterapeutycznego, indywidualnej konceptualizacji ani superwizji.
Najczęstsze pytania
Co to jest drabina lęku?
Drabina lęku, nazywana również hierarchią lęku lub hierarchią ekspozycji, to uporządkowany zestaw sytuacji związanych z obawą Pacjenta. Poszczególnym sytuacjom można przypisać przewidywany poziom lęku lub trudności i wykorzystywać je do planowania ekspozycji.
Co oznacza SUDS?
SUDS to subiektywna skala nasilenia dyskomfortu. W praktyce często stosuje się zakres 0–100, gdzie 0 oznacza brak lęku lub dyskomfortu, a 100 jego największe wyobrażalne nasilenie.
Czy ekspozycję trzeba zaczynać od najmniejszego lęku?
Nie zawsze. Stopniowanie może być bardzo pomocne, ale hierarchia nie musi być realizowana w sztywnej kolejności. Dobór ekspozycji powinien wynikać z konceptualizacji, możliwości Pacjenta i tego, czego chcemy się podczas danego doświadczenia nauczyć.
Czy ekspozycja jest skuteczna tylko wtedy, gdy lęk spadnie?
Nie. Spadek lęku może wystąpić, ale nie jest jedynym kryterium wartości ekspozycji. Istotne może być również sprawdzenie przewidywania, zdobycie nowych informacji i doświadczenie, że Pacjent może działać mimo odczuwanego lęku.
Czy podczas ekspozycji należy usunąć wszystkie zachowania zabezpieczające?
Nie należy stosować takiej zasady automatycznie. Najpierw trzeba ustalić funkcję zachowania i odróżnić strategię wynikającą z lęku od rzeczywistych zasad bezpieczeństwa. Klinicznie istotne jest zwłaszcza to, czy dane zachowanie uniemożliwia sprawdzenie przewidywania Pacjenta.
Czy drabina lęku jest stosowana tylko w fobiach?
Nie. Hierarchie i planowane ekspozycje mogą być wykorzystywane między innymi w terapii fobii, lęku społecznego, zaburzenia panicznego czy OCD. Sposób przeprowadzenia ekspozycji powinien jednak wynikać z modelu konkretnego problemu — przykładowo w OCD kluczowe znaczenie ma ekspozycja z powstrzymaniem reakcji (ERP).
Bibliografia
Benito, K. G., Pittig, A., Abramowitz, J. S., et al. (2025). Mechanisms of change in exposure therapy for anxiety and related disorders: A research agenda. Clinical Psychological Science, 13(4), 687–719. https://doi.org/10.1177/21677026241240727
Craske, M. G., Treanor, M., Conway, C. C., Zbozinek, T., & Vervliet, B. (2014). Maximizing exposure therapy: An inhibitory learning approach. Behaviour Research and Therapy, 58, 10–23. https://doi.org/10.1016/j.brat.2014.04.006
Craske, M. G., Hermans, D., & Vervliet, B. (2018). State-of-the-art and future directions for extinction as a translational model for fear and anxiety. Philosophical Transactions of the Royal Society B, 373(1742), 20170025. https://doi.org/10.1098/rstb.2017.0025
Kühne, F., Hobrecker, L. K., Heinze, P. E., Meißner, C., & Weck, F. (2024). Exposure therapy tailored to inhibitory learning principles in a naturalistic setting: An open pilot trial in obsessive-compulsive outpatient care. Frontiers in Psychology, 15, 1328850. https://doi.org/10.3389/fpsyg.2024.1328850
Racz, J. I., Bialocerkowski, A., Calteaux, I., & Farrell, L. J. (2024). Determinants of exposure therapy implementation in clinical practice for the treatment of anxiety, OCD, and PTSD: A systematic review. Clinical Child and Family Psychology Review, 27, 317–341. https://doi.org/10.1007/s10567-024-00478-3
Rosenberg, B. M., Barnes-Horowitz, N. M., Zbozinek, T. D., & Craske, M. G. (2024). Reward processes in extinction learning and applications to exposure therapy. Journal of Anxiety Disorders, 106, 102911.
Treanor, M., Grillon, C., & Craske, M. G. (2017). Pavlovian learning processes in pediatric anxiety disorders: A review. Journal of Child Psychology and Psychiatry, 58(4), 360–372.
Informacja redakcyjna
Artykuł ma charakter edukacyjny i jest przeznaczony przede wszystkim dla specjalistów oraz osób szkolących się w psychoterapii. Ekspozycja powinna wynikać z diagnozy i indywidualnej konceptualizacji problemu. Przedstawione przykłady nie stanowią uniwersalnych protokołów terapeutycznych i nie zastępują szkolenia ani superwizji.
Wpisy które mogą Cię zainteresować

Model ABC w CBT – jak go stosować? Przykłady | HiMind
Model ABC w CBT – jak go stosować? Przykłady i karta pracy Pacjent mówi: „Szef nie odpowiedział na moją wiadomość i od razu zrobiło mi się strasznie nerwowo”. Możemy zapisać: A – sytuacja: szef nie odpowiedział. B – myśl: „Na pewno zrobiłam coś źle”. C – emocja: lęk. To jeden

Myśli automatyczne w CBT – przykłady i praca | HiMind
Myśli automatyczne w CBT – czym są, jak je rozpoznawać i jak z nimi pracować? Pacjent mówi: „Szef napisał, że chce jutro ze mną porozmawiać. Od razu poczułam lęk”. Pytamy: „Co przeszło Pani wtedy przez głowę?” Pacjentka odpowiada: „Pewnie zrobiłam coś źle”. Po chwili dodaje: „Może chce mnie zwolnić”. To

Konceptualizacja przypadku CBT – jak ją zrobić? | HiMind
Konceptualizacja przypadku w CBT – jak ją przygotować krok po kroku? Pacjent mówi: „Boję się, że popełnię błąd w pracy”. Możemy odpowiedzieć: „Popracujemy nad lękiem przed popełnianiem błędów”. Ale to jeszcze nie jest konceptualizacja. Drugi Pacjent zgłasza dokładnie tę samą trudność. Pierwszy wielokrotnie sprawdza każdą wiadomość przed wysłaniem, pracuje po

Terapia CBT – na czym polega i jak wygląda? | HiMind
Terapia CBT – na czym polega terapia poznawczo-behawioralna i jak wygląda? Terapia poznawczo-behawioralna, określana skrótem CBT od angielskiego Cognitive Behavioral Therapy, jest jednym z najlepiej przebadanych podejść psychoterapeutycznych. Łączy pracę nad sposobem interpretowania doświadczeń z analizą zachowań i strategii, za pomocą których radzimy sobie z emocjami oraz trudnymi sytuacjami. Nie

Ekspozycja w CBT – jak ją prawidłowo prowadzić? | HiMind
Ekspozycja w CBT – na czym polega i jak ją prawidłowo prowadzić? Pacjent z lękiem społecznym od miesięcy unika zabierania głosu podczas zebrań. Terapeuta proponuje: „Na następnym spotkaniu proszę powiedzieć coś przy wszystkich”. Czy to ekspozycja? W szerokim znaczeniu — Pacjent rzeczywiście konfrontuje się z sytuacją, której wcześniej unikał. Jednak














